Nasza nowa marka – Spiżarnia Babci Krysi

W stowarzyszeniu AS nie brakuje nowych pomysłów, projektów, które mają cieszyć i sprawiać przyjemność. A skoro o tym mowa, to chcemy już zapowiedzieć nasz kolejny projekt związany z częścią gastronomiczną Stowarzyszenia AS. To kulinarna nowość pod nazwą Spiżarnia Babci Krysi.

Co kryje się pod tą nazwą? To oczywiście kontynuacja naszych dotychczasowych działań w zakresie prowadzonej przez Stowarzyszenie działalności związanej z restauracjami. – Naszej działalności w tym zakresie od początku przyświeca idea serwowania domowych dań. Pachnących smakami dzieciństwa. A te jak wiadomo są najlepsze. Zatem naszą ofertę wzbogacamy o kolejne domowe, naturalne, kojarzone z babcinymi smakami elementy. To produkty pod marką Spiżarnia Babci Krysi. Co się pod nimi kryje? Domowe konfitury, dżemy, sery, kiszone ogórki, smalec. Ale także sprowadzane z serca gór – oscypki. Linia będzie wzbogacana o wszystkie sezonowe smaki i przetwory dostępne na rynku, Wszystkie wytwarzane przez seniorki naszego Stowarzyszenia według naturalnych, starych receptur, na bazie naturalnych składników pozyskiwanych od rodzimych, lokalnych producentów. Bo oprócz elementu najwyższej jakości produktów wykorzystywanych do przygotowywania dań realizujemy tak ważną zwłaszcza w obecnych czasach zasadę solidarności społecznej. I kupując produkty od lokalnych sadowników, producentów, plantatorów wspieramy rodzimy biznes – mówi Rafał Chmielewski, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Wspierania Aktywności Seniorów AS.

Marka Spiżarnia Babci Krysi, to także przyprawy z ekologicznych upraw. Wszystkie produkty z tej linii będą dostępne w naszym sklepie internetowym, a także naszych restauracjach Gary Babci Krysi w Mławie i Płocku. Wszystkie produkty z tej linii będą także bazą do przygotowywania potraw w naszych restauracjach w Mławie i Płocku. Pierwsze produkty z tej linii będą dostępne już na początku lipca.

#maskaasa. 10 tysięcy maseczek dla naszych seniorów

Już w tym tygodniu wszystkim członkom Stowarzyszenia na Rzecz Wspierania Aktywności Seniorów AS przekażemy maseczki ochronne. Te dla nich szyją etatowi pracownicy Stowarzyszenia w szwalni naszego Centrum Aktywnego Seniora. A maseczki otrzyma  10 tysięcy seniorów tworzących naszą stowarzyszeniową rodzinę.

Akcja #maskaasa i #maskadlaseniora to jedna z wielu naszych akcji pomocowych. – Nasza działalność zawsze i w każdym aspekcie opiera się na pomaganiu seniorom. W czasie pandemii, kiedy seniorzy są w grupie osób najbardziej zagrożonych, a noszenie maseczek jest obowiązkowe pomoc seniorom ma szczególnie ważne znaczenie. Stąd decyzja zarządu Stowarzyszenia AS o tym, że nasi seniorzy otrzymają maseczki ochronne uszyte przez naszych pracowników – mówi Rafał Chmielewski prezes Stowarzyszenia na Rzecz Wspierania Aktywności Seniorów AS.

 Maseczki szyją etatowi pracownicy Stowarzyszenia AS. A nasza szwalnia Centrum AS, gdzie jeszcze niedawno seniorzy spotykali się w ramach zajęć aktywizujących i twórczych szyjąc skrzata Helpika, teraz jest miejscem, w którym powstają setki tak potrzebnych maseczek. Praca wre, bo na maseczki czekają nasi seniorzy. Pani Ewa, Wioleta i kilkanaście innych pań, które dotychczas pomagały seniorom gotując dla nich posiłki teraz nadal dbają o przygotowanie smacznych, domowych obiadów i ich bezpieczne dostarczenie do domu seniorom. A dodatkowo szyją dla seniorów maseczki. – W obecnej sytuacji nie mogło być inaczej. I dzięki ogromnemu zaangażowaniu kilkudziesięciu pracowników Stowarzyszenia pomagamy chroniąc naszych seniorów. Jest to wyraz naszej odpowiedzialności, pamięci i wspólnoty. Bo z codziennych rozmów telefonicznych z naszymi seniorami wiemy, że czas izolacji  jest dla nich trudny. Wiemy, że konieczny i staramy się poprzez rozmowy wspierać seniorów. Podtrzymywać ich na duchu, dawać wyrazy naszej pamięci. Tam, gdzie jest taka konieczność pomagać w robieniu zakupów, dostarczaniu leków. Teraz przekazujemy maseczki – mówi Michał Jaros, wiceprezes Stowarzyszenia na Rzecz Wspierania Aktywności Seniorów AS.

Maseczki ochronne otrzymają wszyscy członkowie naszego Stowarzyszenia, którzy mają aktywną legitymację i zgłoszą takie zapotrzebowanie. Po maseczkę można zgłosić się osobiście, także odebrać za pośrednictwem członka rodziny lub opiekuna. Zgłoszenia można kierować do naszych sekretariatów w Mławie: tel. 791 187 238 i Płocku: tel. 792 187 228.

Maseczki, z zachowaniem wszelkich środków ostrożności można będzie odebrać w sekretariatach Stowarzyszenia w Mławie i Płocku. Seniorom, którym dowozimy obiady maseczki dostarczymy z posiłkiem. Wcześniej prosimy o informację telefoniczną.

Z naszych maseczek korzystają już osoby w całej Polsce. – Cieszymy się z tego i dziękujemy za tworzenia pięknego łańcucha pomocy. Bo pomagając sobie wzajemnie dajemy wyraz naszej odpowiedzialności, solidarnej ekonomii i po prostu zwykłej ludzkiej serdeczności pozwalającej przetrwać trudny moment –  mówi Rafał Chmielewski.

Maseczki szyte w Stowarzyszeniu AS są maseczkami wielokrotnego użytku. z włóknin medycznych przeznaczonych do tego celu, trzywarstwowe. Można je prać.

Stowarzyszenie AS akcję szycia maseczek realizuje już od dwóch tygodni. Te szyte dotychczas pozwoliły nam na utrzymanie miejsc pracy naszych etatowych pracowników. Ale również mimo bardzo trudnej sytuacji realizowanie pomocy rzeczowej i finansowej  dla członków naszego Stowarzyszenia. Bo cały dochód z ich sprzedaży, jak każdej innej prowadzonej przez nas działalności komercyjnej  przeznaczony jest na cele  statutowe Stowarzyszenia. W tym między innymi 50% dofinansowanie obiadów dla seniorów. A tych mimo trudnej sytuacji dowozimy codziennie do 80- 90  osób w Mławie i 70 osób w Płocku. Także w Mławie i Płocku przez cały czas pandemii realizujemy nasz projekt „zawieszony obiad”. Codziennie najbardziej potrzebującym wdajemy prawie 150 obiadów.  Nasze  tak bardzo potrzebne akcje realizujemy dzięki temu, że mimo bardzo trudnej sytuacji działamy.  

Ufunduj „zawieszony obiad”. Pomagaj z nami bez względu na czas

„Zawieszony obiad”, to nasz wyjątkowy projekt, który kierujemy do najsłabszych, najbardziej potrzebujących z potrzebujących. Z całych sił staramy się, aby mimo ogromnie trudnej sytuacji z jaką Stowarzyszenie AS mierzy się w ostatnich dniach osoby samotne, bezdomne mogły zjeść ciepły posiłek w ciągu dnia. Aby nie odeszły głodne i nie usłyszały: dziś nie możemy wam pomóc. Do tego potrzebujemy całej armii ludzi o wrażliwych sercach, którzy zechcą z nami pomagać. Dziękujemy tym, którzy są z nami już od dawna i pomagają dawać dobro. Zapraszamy do naszej drużyny tych, którzy mogą i chcą razem z nami, codziennie dawać tak wiele osobom, o których często mało kto chce pamiętać.

To dzięki Wam kochani darczyńcy nasz projekt pozwala codziennie zapewnić choć trochę tak potrzebnego ciepła w żołądku, by przetrwać kolejny dzień. Pozwala dać prawdziwą radość z tego powodu, że jest, gdzieś ktoś, kto chce bezinteresownie pomóc. – To dla nas ogromna radość, wielkie wsparcie. Cieszymy się, że jest tak wielu ludzi, którym nie jest obojętny los innych. I nie jest to dla nich jakiś bezdomny, jakiś ktoś, kto musi sobie radzić. Ta ogromna wrażliwość jest niezwykła. Doświadczamy jej codziennie, kiedy wspieracie nas zawieszając obiady. A tych codziennie w Mławie i Płocku wydajemy dla prawie 150 osób. I chcemy dalej pomagać ludziom, dla których ten posiłek jest często jedynym zjedzonym w ciągu dnia. Nie pytamy dlaczego, z jakiego powodu. Widzimy człowieka, który potrzebuje pomocy i taką dajemy – mówi Rafał Chmielewski, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Wspierania Aktywności Seniorów AS.

Czas epidemii niestety jest dla naszego Stowarzyszenia bardzo trudny. Mimo wszystko staramy się pomagać. Do wszystkich osób, naszych przyjaciół, sympatyków, tych, którzy z nami już są i tych, których jeszcze z nami nie ma kierujemy wielkie, serdeczne zaproszenie: pomóżcie nam pomagać. Niech ta wspaniała pomoc dzieje się dalej.

Każdy chętny może w sklepie na naszej stronie ufundować obiad. A taki w naszej restauracji Gary babci Krysi w Mławie lub Płocku będzie mogła zjeść w naszej restauracji osoba starsza, samotna, bezdomna. Teraz każdy z darczyńców może zawiesić dwudaniowy obiad (16 zł) lub tylko zupę (5 zł) lub samo drugie danie (11 zł). Poniżej zamieszczamy link do naszego sklepu, gdzie możecie nam pomóc pomagać. Zapraszamy z całego serca .

Chętnych zapraszamy http://tiny.pl/tm3dm

Wielkanoc inna niż wszystkie

Tegoroczne święta Wielkiej Nocy przeżywamy w inny, ale równie wyjątkowy sposób. Kochani niech Was nie opuszcza wytrwałość i nadzieja. Życzymy zdrowia, poczucia bliskości mimo tego, że nie możemy być razem.

Wiemy, że w tym roku Wielkanoc obchodzimy inaczej. Ale ten czas zależy od nas samych. I mimo przeciwności losu nadajmy mu wyjątkowy wymiar. – Te święta przeżywamy z pewnością inaczej. Bez uroczystej Niedzieli Palmowej, święcenia pokarmów, procesji w Niedzielę Wielkanocną. Bez naszego corocznego spotkania przy wspólnym, świątecznym stole. Ale mimo tego, mimo oddalenia niech nie opuszcza nas poczucie bliskości w tym czasie. Niech będzie w nas nadzieja dająca siłę do pokonania przeciwności losu – mówi Rafał Chmielewski, prezes Stowarzyszenia na Rzecz wspierania Aktywności Seniorów AS.

Wiemy, że jesteście kochani z nami. Tak jak i my jesteśmy cały czas z Wami. – W tym czasie w szczególny sposób nasze myśli kierujemy do naszych Seniorów. Życzymy, aby dzięki otwartości serc ten czas przeżyć jak najwspanialej. A czas Świąt Wielkiej Nocy był mimo wszystko pełen nadziei, wiary i miłości – mówi Michał Jaros, wiceprezes Stowarzyszenia na Rzecz Wspierania Aktywności Seniorów AS.

Wszystkim seniorom, członkom, pracownikom, współpracownikom, przyjaciołom, sympatykom Stowarzyszenia Aktywny Senior życzymy zdrowia. Dziękujemy, że w tym czasie wielkiej próby, walki i wyzwania przed jakim stanęło także nasze Stowarzyszenie widzimy tak wiele serdeczności. Dzięki temu w czasie epidemii, podczas trudnej walki o utrzymanie naszej działalności, miejsc pracy zbieramy siły do tego, by działać. To pozwala w zmaganiu się z wieloma problemami. Często ogromnym kosztem, ale z nadzieją na lepszy czas.

#Lokalnie, solidarnie. Wspieramy naszych producentów

Ekonomia solidarna, na to w ostatnich dniach staramy się mocno zwracać uwagę wszystkich. Wspólne działanie, wsparcie jest bardzo potrzebne, abyśmy mogli przetrwać i funkcjonować dalej. Stąd między innymi jest decyzja podjęta przez zarząd Stowarzyszenia AS, że do kuchni naszych restauracji Gary Babci Krysi kupujemy wyłącznie produkty pochodzące od polskich producentów. – Od najbliższego poniedziałku kuchnie naszych restauracji mają obowiązek kupować produkty pochodzące z Polski. W ten sposób w ramach solidarnej ekonomii wspieramy lokalnych producentów, hurtowników . Zachęcamy innych do takich działań, aby tam gdzie to jest możliwe mieć na uwadze taką współpracę dającą szanse lokalnemu biznesowi. Szansę pozwalającą przetrwać czy poprawić kondycję finansową – mówi Rafał Chmielewski, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Wspierania Aktywności Seniorów AS.

Włączając się w takie działanie dajemy realne wsparcie. Restauracje w Mławie i Płocku należące do Stowarzyszenia, to miejsca, w których codziennie obiady przygotowywaliśmy dla 600 – 700 seniorów obiady w cenie 8 zł. Jak wiecie obecnie nie ma możliwości jedzenia posiłków na miejscu. Ale pracujemy. Bo dowozimy obiady naszym seniorom w Mławie i Płocku. – To także nasz wyraz troski o osoby, które muszą pozostać w domach bo są najbardziej narażone na zakażenie koronawirusem. Chronimy ich, zapewniamy możliwość jedzenia ciepłego posiłku. Pytamy co słychać, jaka jeszcze pomoc jest im potrzebna. Wiemy jak ważne jest takie wsparcie zwłaszcza w tym trudnym czasie – mówi Michał Jaros, wiceprezes Stowarzyszenia na Rzecz Wspierania Aktywności Seniorów AS.

Pomagamy zatem dalej seniorom, pomagamy także lokalnemu biznesowi. Cały czas Stowarzyszenie bardzo mocno wspiera wszystkich potrzebujących. – Teraz ten zakres pomocy nabiera nowego, jeszcze mocniejszego wymiaru kiedy wiele firm, stowarzyszeń staje przed widmem bankructwa – mówi Rafał Chmielewski, podkreślając, że zakupy dokonywane w restauracjach Gary Babci Krysi pochodzą z polskiej i lokalnej produkcji.

Dla nas taka forma działania nie tylko w tym trudnym czasie jest oczywista i zrozumiała. Stowarzyszenie AS, działające jako podmiot ekonomii społecznej doskonale rozumie znaczenie siły współpracy. Pomoc świadczona dla seniorów – między innymi obiady z 50% zniżką, zakup leków, opału, pomoc w najtrudniejszych sytuacjach życiowych – jest możliwa dzięki temu , że wypracowujemy własne środki, które w całości są przeznaczane na cele statutowe Stowarzyszenia AS. Między innymi prowadząc restauracje czy szyjąc skrzata Helpika. Teraz na potrzebę chwili szyjąc tak bardzo potrzebne maseczki ochronne. Kupując je pomagacie naszym seniorom, bo dochód z ich sprzedaży w całości przeznaczony jest na pomaganie seniorom. Każdy kto chce można nabyć je w naszym sklepie: https://sklepas.org/k/11/odziez-ochronna). Także w naszym sklepie czekają na Was nasze skrzaty Helpiki: https://sklepas.org/k/2/skrzat-helpik.

Pamiętajmy: bądźmy razem.

Cały czas szyjemy i pomagamy szpitalom

Od kilkunastu dni nasze Stowarzyszenie pomaga pełną parą wszystkim, którzy na pierwszej linii walczą z koronawirusem. Codziennie gotowa jest kolejna partia maseczek ochronnych szyta przez naszych pracowników. Przekazujemy je między innymi pracownikom szpitali czy sanepidu.

Kochani to dla nas także bardzo trudny i wyjątkowy czas. Bo staramy się jak najbardziej pomagać pracownikom szpitali, służb mundurowych, pogotowia, innych stowarzyszeń. Im przekazujemy nieodpłatnie maseczki. Ale także staramy się pomagając innym sami przetrwać, aby móc dalej pomagać naszym seniorom. – Przekazujemy najbardziej potrzebującym kolejne partie maseczek ochronnych. Szyjemy je codziennie w naszym Centrum Aktywnego Seniora, które od pierwszych rozpoczęcia walki z koronawirusem dni zostało zamienione w miejsce, gdzie trwa wielka akcja pomagania. Szyjemy codziennie… dla Was dla służb, dla różnych instytucji, które potrzebują naszego wsparcia. Dodatkowo dzisiaj przekazaliśmy bezpłatnie maseczki ochronne do Zespołu Ośrodków Wsparcia w Mławie i płockiego Sanepidu. Nasi pracownicy zasiedli do maszyn i sukcesywnie przygotowują tak potrzebne maseczki – mówi Rafał Chmielewski, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Wspierania Aktywności Seniorów AS.

Kupując maseczki pomagacie nam. A my możemy dalej pomagać innym szyjąc dla nich maseczki. I oczywiście dzięki temu pomagamy także naszym seniorom. Bo cały dochód ze sprzedaży maseczek przeznaczany jest na cele statutowe Stowarzyszenia AS. Przez cały czas nasi pracownicy obu restauracji Gary Babci Krysi w Mławie i Płocku gotują jedzenie dla naszych seniorów, które dowozimy do domów.

Szyjemy białe i zielone maseczki trzywarstwowe z włókniny poliestrowej.
Jeśli potrzebujecie masek ochronnych? Każdy, kto potrzebuje maseczek może zamówić je w naszym sklepie tutaj:https://tiny.pl/tb6t9
Kupując maseczki w naszym sklepie wspieracie Seniorów naszego Stowarzyszenia AS.

Tak pomagają ASY. Szyją maseczki na potęgę

Od kilku dni nasze Stowarzyszenie zaangażowane jest w niesamowicie wielką sprawę. Jak zawsze w sprawę pomagania innym. Tym razem chodzi o wsparcie dla szpitali i placówek medycznych. Dlatego nasza szwalnia to miejsce, w którym właśnie powstają tysiące tak potrzebnych maseczek ochronnych. Wszystkie ręce na pokład i szyjemy. Oczywiście cały czas pamiętamy o naszych seniorach, dla których gotujemy i którym dostarczamy obiady.

Produkcję maseczek rozpoczęliśmy w ekspresowym tempie. – Taka była i jest potrzeba chwili. Stąd bez chwili wahania szwalnia w naszym Centrum Aktywnego Seniora została zamieniona w miejsce,w którym powstają tak potrzebne teraz maseczki. Równie szybko zamówiliśmy specjalne materiały, włókniny, tkaniny filtracyjne i ruszyliśmy z produkcją. Szyją je nasi pracownicy. A nasi seniorzy, którzy tu spotykali się na zajęciach szyjąc nasze skrzaty bezpiecznie odpoczywają w domach – mówi Rafał Chmielewski, prezes Stowarzyszenia Aktywny Senior.

Pomysł szycia maseczek wziął się z chęci niesienia i dawania dobra. Ale także jest to swego rodzaju podziękowanie za dobro, którego na co dzień doświadczamy od wielu ludzi. Jak mówi Rafał Chmielewski tak wiele razy pomagacie nam. teraz AS stara się pomóc w tej trudnej sytuacji. Część z uszytych maseczek będzie przekazywana do szpitali i dla pracowników służby zdrowia między innymi w Mławie i Płocku. Można je kupić także dla siebie, bliskich. Dochód ze sprzedaży stowarzyszenie przeznaczy na szycie maseczek dla szpitali, seniorów, osób potrzebujących, bezdomnych. – Szyjąc maseczki wiemy, że pomożemy wielu osobom. A dzięki temu że kupicie je dla siebie, w sposób mniejszy my odczujemy skutki zbliżającego się kryzysu i będziemy mogli dalej finansować działalność statutową Stowarzyszenia – mówi Rafał Chmielewski.
Maseczki można kupić na: https://sklepas.org/k/11/odziez-ochronna.

We wtorki w Asie łamanie głowy

Co dwa tygodnie we wtorki w Stowarzyszeniu As spotykają się pasjonaci różnego rodzaju logicznych łamigłówek, krzyżówek a także miłośnicy brydża i gry w szachy. Grono sympatyków jest coraz większe. I każde kolejne spotkanie pokazuje, że seniorzy chętnie w ten sposób spędzają czas wolny. Naszą ekipę prowadzi Robert Romanowski, szef klubu rozrywek umysłowych Relaks. Osoby, które chcą dołączyć zapraszamy co drugi wtorek o godzinie 16:00 do płockiej filii restauracji Gary Babci Krysi. A korzyściach takiej formy aktywności można przeczytać w artykule zamieszczonym na łamach naszego kwartalnika „Aktywny Senior” Cały materiał zamieszczamy poniżej.

Co dwa tygodnie w restauracji Gary Babci Krysi spotykają się sympatycy rozrywek umysłowych. W ruch idą różnego rodzaju krzyżówki i odgadywanie najróżniejszych haseł. Ale także chętnie uczestnicy spotkań sięgają po gry planszowe i szachy. A zdarza się rozgrywać i brydża.
Wtorkowe spotkania grupy pasjonatów lubiących „łamać głowę” odbywają się w ramach stowarzyszeniowego Klubu Gar Rozmaitości. A ponieważ lubimy, aby działo się dużo i było różnorodnie, to w naszej ofercie mamy także propozycję ćwiczeń umysłowych. W zajęciach uczestniczą seniorzy i członkowie Płockiego Klubu Miłośników Rozrywek Umysłowych. W ramach naszej współpracy zachęcamy do podejmowania krzyżówkowych wyzwań. Do udziału w spotkaniach zapraszamy amatorów i zawodowców szaradziarskich. Bo SA to spotkania dobre i wskazane dla każdego. Bo przy tej okazji można się zrelaksować, ale również i sprawdzić, powalczyć i spotkać ze znajomymi i spędzić czas w miłej atmosferze. – Serdecznie zachęcam do udziału bo jest to rozrywka dla każdego. Nie trzeba żadnych przygotowań, aby do nas dołączy, przyjść, spróbować. A jeśli się już zacznie to wciąga jak magnes – zaprasza do udziału w cyklicznych zajęciach Robert Romanowski, który od lat w Płocku organizuje szaradziarskie mistrzostwa Polski. Szef klubu Relaks i organizator mistrzostw Robert Romanowski zaprasza osoby, które chcą w ciekawy sposób spędzić popołudnie. – Nasze zajęcia, to doskonały relaks dla osób w każdym wieku. To także świetna gimnastyka umysłu. Zachęcam amatorów i zawodowców do spotkań w naszym gronie. Tych, którzy lubią ćwiczyć umysł, rywalizować, sprawdzać się w nowych zadaniach i doskonale bawić – mówi Robert Romanowski, dodając, że to świetny sposób na zagospodarowanie czasu wolnego. Spotkanie dla starszych i młodszych, którzy często rozwiązują zadania w domu, a tu mogą sprawdzić swoją wiedzę w szerszym gronie. Jak mówi szef klubu Relaks udział w zajęciach t okazja by dołączyć do wielkiej szaradziarskiej rodziny, spędzić miło czas i poczuć ducha rywalizacji. Na zajęcia zapraszamy osoby, które jeszcze nie rozwiązują krzyżówek, by być może przy tej okazji odkryły swoją pasję. Także i te, które krzyżówki rozwiązują już od lat. Bo to zabawa dla każdego.

Rafał Chmielewski w wywiadzie o historii Stowarzyszenia AS: – tu nie ma żadnego przypadku

Jakie były początki działalności Stowarzyszenia na Rzecz Wspierania Aktywności Seniorów AS i dlaczego takie miejsce? Między innymi tych tematów dotyczy rozmowa z Rafałem Chmielewskim, prezesem AS’a. Jest mnóstwo wspomnień, osobistych odniesień, bo bez ogromnego zaangażowania nie da się stworzyć miejsca, które ma przyciągać dobrą energią.

Wywiad zamieszczony jest w drugim numerze kwartalnika „Aktywny Senior” wydawanego przez Stowarzyszenie. Każde kolejne wydanie to spotkanie z osobami, które na co dzień tworzą jego klimat, koloryt i dołączają do wielkiej rodziny AS’a.

Zapraszamy do lektury.

Każdego dnia dziękuję za to co się tutaj dzieje”

Rozmowa z Rafałem Chmielewskim, prezesem Stowarzyszenia na Rzecz Wspierania Aktywności Seniorów AS

Jakie to uczucie mieć tyle babć?

Cudowne. Bo za nim stoi piękna historia. Przede wszystkim moja osobista związana ze szczególną, ukochaną osobą, babcią Wiesią, która mnie wychowywała. Kiedy z wiceprezesem Stowarzyszenia AS – Michałem Jarosem,  rozmawialiśmy o stworzeniu takiego miejsca, to w głębi serca właśnie myślałem o mojej babci. O tym, że gdyby żyła uczestniczyłaby w jego wszystkich działaniach. Wspierała, doradzała, dodawała otuchy. Tak jak inne seniorki byłaby w tym miejscu. Kiedy pomysł zaczął nabierać realnych kształtów, Stowarzyszenie zaczęło działać pojawiały się kolejne fantastyczne emocje. Związane z osobami, które do nas dołączały. Wnosiły swoje pomysły, umiejętności. Ale przede wszystkim swoje przeżycia, życiowe historie. Historie, które nadają temu miejscu koloryt, sens działania jakim jest aktywizacja seniorów, pomaganie im, po prostu bycie z tymi ludźmi.

Bez  tak wielkiego zaangażowania nie dałoby się działać?

Oczywiście, że nie. Bo taka sytuacja powoduje że nie ma ducha tego miejsca. Nie można działać. Od pierwszego dnia kiedy powstało Stowarzyszenie (2015 rok), od pierwszej miejskiej Wigilii w Mławie, do której dołączyliśmy i gdzie ufundowaliśmy paczki dla seniorów były emocje łzy, podziękowania, życzenia rozmowy.  W czerwcu 2016 otworzyliśmy naszą pierwszą siedzibę. To też były emocje. Bardzo baliśmy się jak wszystko będzie działało, czy podołamy bo przecież znikąd nie mamy dofinansowań. Zastanawialiśmy się czy poradzimy sobie z własnych środków zarobionych z tego co wyprodukujemy czyli sprzedaży naszych skrzatów Helpików. Czy będzie nas stać na zapłacenie za lokal. Nie  mieliśmy żadnego etatowego pracownika. Nie braliśmy żadnego wynagrodzenia. Wszystko robiliśmy społecznie. Z własnych pieniędzy, po godzinach pracy. I tu też były emocje, które tworzyły  to miejsce.

I w końcu ten ważny czas kiedy zaczęli pojawiać się pierwsi seniorzy chcący należeć do AS’a…

tak to było niesamowite kiedy pojawiła się pani Bożena, którą przyprowadziła pani Krystyna. A panią Krystynę inna seniorka pani Maria, która śpiewała w chórze prowadzonym wówczas przez  prezesa Michała Jarosa w mławskim Domu Kultury.

Pierwsze seniorki przyszły do stowarzyszenia z ciekawości, potrzeby  pomocy?

 Myślę, że po trosze gdzieś zadziałały wszystkie elementy. Pani Bożena wyszła z domu, żeby spróbować jak będzie. Była przerażona, po tym jak przeszła zawał serca. Bała się, że jakakolwiek forma aktywności spowoduje, że będzie miała kolejny zawał i umrze. Postanowiła zatem siedzieć całe dnie w domu, w fotelu, oglądać telewizję, rozwiązywać krzyżówki. I nagle wszystko zmieniło się. Pojawiła się w naszym Centrum Aktywnego Seniora. To sprawdzanie nowych okoliczności trwało i pewnego dnia pani Bożena zaczęła przychodzić codziennie. To miejsce zaczęła traktować jak swoje. Pewnego dnia powiedziała, że nie wyobraża sobie życia bez tego miejsca.  

Dwóch młodych ludzi potrafiło tak dobrze odczytać potrzeby seniorów i dostrzec jak ich wspierać?

Powiem tak w tym wszystkim co się wydarzyło nie ma żadnego przypadku. Zadziałała siła wyższa. Wszystko pięknie się składało. To, że pojawili się ludzie, którzy swoją obecnością powodowali, że w naszych głowach rodziły się kolejne, nowe pomysły też nie było przypadkowe.

No tak bo na początku miało być stowarzyszenie organizujące tylko  wyjazdy turystyczne dla seniorów. I tu musi pojawić się słowo Krynica.

Tak. Bo właśnie w Krynicy podczas wyjazdu, na plaży powstał bardzo dość dokładny plan. Od początku było wiadomo, że będzie dużo wycieczek. Bo seniorom daje to wiele radości. Są szczęśliwi. A skoro są szczęśliwi to będziemy organizowali takich wyjazdów dużo, aby mogli być jeszcze bardziej szczęśliwi. I od razu zabraliśmy się do działania.

Domyślam się, bo znani jesteście z tego, że pojawia się pomysł i od razu jest realizowany. I tak działa całe Stowarzyszenie, które rozwija się bardzo szybko.

Tak musi być akcja i reakcja…

czy jednak poprzeczka nie jest zbyt wysoko?

Są momenty, kiedy zmęczenie fizyczne i psychiczne jest ogromne. Chociażby grudzień, kiedy mamy do wysłania tysiące skrzatów. Organizacje Wigilii dla 800 osób, otwarcie nowej restauracji, zmiana wystrojów.   

A po drodze są już nowe pomysły.

No tak teraz wiceprezes Michał Jaros rozbudowuje dział statutowy Stowarzyszenia. Przygotowujemy nowe oferty zajęć, wyjazdów, nowe dekoracje, dbamy by cała bieżąca działalność funkcjonowała jak najlepiej.

To jak to jest seniorzy podążają za pomysłami, czy Stowarzyszenie odpowiada na potrzeby seniorów?

Z pewnością uważnie słuchamy seniorów i analizujemy to  co do nas mówią, czego oczekują. Z doświadczenia wiemy, że nie jesteśmy w stanie realizować wszystkiego. Mamy przyjęty strategiczny cel i wokół niego tworzymy całość. Jedno jest pewne bez seniorów to miejsce nie miałoby sensu.

Jakie miało być i jakie jest to miejsce?

Przyjazne, ale takie gdzie wszyscy się szanują. Słuchamy się, współpracujemy, rozmawiamy.

Jesteś wymagającym pracodawcą?

Tego wymaga fakt utrzymania wysokich procedur żywienia.

Ale dajecie szansę.

Tak bo jak może być inaczej kiedy na swojej drodze spotykamy pracownika, który okazuje się, że potrzebuje też pomocy, bo mu zależy, bo ma różne trudne sytuacje życiowe pomagamy. Ale kiedy okazuje się, że za dwa tygodnie ta osoba przychodzi do pracy w stanie kompletnie nie nadającym się do tego to rozstajemy się w trybie natychmiastowym. Co pokutuje potem różnymi nieprawdziwymi, niesprawiedliwymi opiniami. Z czego wynika nasza ufność wobec ludzi? Z wiary, że kierują się takimi samymi ogólnie przyjętymi kanonami wartości. I często dostajemy nauczkę. Pojawia się kolejny raz pytanie: dlaczego znów zaufaliśmy? Przyznam, że dla nas codzienna praca w stowarzyszeniu jest potężną lekcją.

Od początku  plan był taki, że Stowarzyszenie powstaje, aby pomagać seniorom. Od początku też zakładaliście, że będzie to organizacja niezależna.

Tak chcieliśmy działać tak, aby samodzielnie wypracowywać pieniądze pozwalające nam funkcjonować. Aby nie być skazanym na dotacje, granty. Bo od początku byliśmy świadomi, że tworzymy  miejsce emocjonalnie wiążące ludzi. I działając w oparciu o roczny czy  dwuletni grant mielibyśmy powiedzieć po roku, że zamykamy. Nie chcieliśmy tego stąd rozwiązanie samofinansowania się. I tak powstała idea skrzata Helpika szytego w naszym Centrum Aktywnego Seniora. Potem pojawiły się Gary Babci Krysi w Mławie, potem przyszedł czas na Płock. I tak powstało przedsiębiorstwo ekonomii społecznej, które stworzyliśmy przechodząc przez każdy jego  szczebel.  

Patrząc z boku ma się wrażenie, że Stowarzyszenie nie zatrzymuje się.

Tak cały czas jesteśmy w procesie tworzenia, wprowadzania zmian. Ale to  wszystko z myślą o tym by nasze usługi, spotkania u nas dawały radość. Aby ludzie chcieli tu wracać.

Jest jedna rzecz, która nie zmienia się.

To podstawa istnienia i funkcjonowania tego miejsca, czyli setki pomysłów i starań, które nie pozwalają zatrzymać się seniorom w domach. Szczególnie tym samotnym, po chorobach, z traumą po stracie bliskich. Nie pozwalamy im pozostać w łóżkach z poczuciem strachu, lęku, opuszczenia. Dla nich powstał AS. Aby mogli wracać do zwykłych spotkań, bez pędu, pośpiechu, przy kawie, herbacie.

Dziękuje za rozmowę

Kolejny numer naszego kwartalnika AS już jest

Kochani seniorzy zapraszamy do lektury naszego kwartalnika „Aktywny Senior”. To już nasz drugi numer. Jest dostępny w naszych restauracjach „Gary Babci Krysi”. Polecamy się do czytania.

W tym numerze kolejna porcja informacji o nas. Można powspominać oglądając nasze fotorelacje ze stowarzyszeniowych wydarzeń, spotkań, zajęć i tak bardzo lubianych przez seniorów wyjazdów turystycznych. Czytelnicy mogą poznać talenty naszych seniorów, ich życiowe historie, a także zrelaksować się przy rozwiązywaniu krzyżówki. Poznać nasze kulinarne top produkty. Osoby, które jeszcze nie są w As-ie dowiedzieć się jak działamy, jak pomagamy i dołączyć do nas.

W Płocku naszego AS’a znajdziecie także w w placówkach Urzędu Miasta Płocka, na oddziałach Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego i w siedzibie Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie.