Od kilkunastu dni nasze Stowarzyszenie pomaga pełną parą wszystkim, którzy na pierwszej linii walczą z koronawirusem. Codziennie gotowa jest kolejna partia maseczek ochronnychszyta przez naszych pracowników. Przekazujemy je między innymi pracownikom szpitali czy sanepidu.
Kochani to dla nas także bardzo trudny i wyjątkowy czas. Bo staramy się jak najbardziej pomagać pracownikom szpitali, służb mundurowych, pogotowia, innych stowarzyszeń. Im przekazujemy nieodpłatnie maseczki. Ale także staramy się pomagając innym sami przetrwać, aby móc dalej pomagać naszym seniorom. – Przekazujemy najbardziej potrzebującym kolejne partie maseczek ochronnych. Szyjemy je codziennie w naszym Centrum Aktywnego Seniora, które od pierwszych rozpoczęcia walki z koronawirusem dni zostało zamienione w miejsce, gdzie trwa wielka akcja pomagania. Szyjemy codziennie… dla Was dla służb, dla różnych instytucji, które potrzebują naszego wsparcia. Dodatkowo dzisiaj przekazaliśmy bezpłatnie maseczki ochronne do Zespołu Ośrodków Wsparcia w Mławie i płockiego Sanepidu. Nasi pracownicy zasiedli do maszyn i sukcesywnie przygotowują tak potrzebne maseczki – mówi Rafał Chmielewski, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Wspierania Aktywności Seniorów AS.
Kupując maseczki pomagacie nam. A my możemy dalej pomagać innym szyjąc dla nich maseczki. I oczywiście dzięki temu pomagamy także naszym seniorom. Bo cały dochód ze sprzedaży maseczek przeznaczany jest na cele statutowe Stowarzyszenia AS. Przez cały czas nasi pracownicy obu restauracji Gary Babci Krysi w Mławie i Płocku gotują jedzenie dla naszych seniorów, które dowozimy do domów.
Szyjemy białe i zielone maseczki trzywarstwowe z włókniny poliestrowej. Jeśli potrzebujecie masek ochronnych? Każdy, kto potrzebuje maseczek może zamówić je w naszym sklepie tutaj:https://tiny.pl/tb6t9 Kupując maseczki w naszym sklepie wspieracie Seniorów naszego Stowarzyszenia AS.
Od kilku dni nasze Stowarzyszenie zaangażowane jest w niesamowicie wielką sprawę. Jak zawsze w sprawę pomagania innym. Tym razem chodzi o wsparcie dla szpitali i placówek medycznych. Dlatego nasza szwalnia to miejsce, w którym właśnie powstają tysiące tak potrzebnych maseczek ochronnych. Wszystkie ręce na pokład i szyjemy. Oczywiście cały czas pamiętamy o naszych seniorach, dla których gotujemy i którym dostarczamy obiady.
Produkcję maseczek rozpoczęliśmy w ekspresowym tempie. – Taka była i jest potrzeba chwili. Stąd bez chwili wahania szwalnia w naszym Centrum Aktywnego Seniora została zamieniona w miejsce,w którym powstają tak potrzebne teraz maseczki. Równie szybko zamówiliśmy specjalne materiały, włókniny, tkaniny filtracyjne i ruszyliśmy z produkcją. Szyją je nasi pracownicy. A nasi seniorzy, którzy tu spotykali się na zajęciach szyjąc nasze skrzaty bezpiecznie odpoczywają w domach – mówi Rafał Chmielewski, prezes Stowarzyszenia Aktywny Senior.
Pomysł szycia maseczek wziął się z chęci niesienia i dawania dobra. Ale także jest to swego rodzaju podziękowanie za dobro, którego na co dzień doświadczamy od wielu ludzi. Jak mówi Rafał Chmielewski tak wiele razy pomagacie nam. teraz AS stara się pomóc w tej trudnej sytuacji. Część z uszytych maseczek będzie przekazywana do szpitali i dla pracowników służby zdrowia między innymi w Mławie i Płocku. Można je kupić także dla siebie, bliskich. Dochód ze sprzedaży stowarzyszenie przeznaczy na szycie maseczek dla szpitali, seniorów, osób potrzebujących, bezdomnych. – Szyjąc maseczki wiemy, że pomożemy wielu osobom. A dzięki temu że kupicie je dla siebie, w sposób mniejszy my odczujemy skutki zbliżającego się kryzysu i będziemy mogli dalej finansować działalność statutową Stowarzyszenia – mówi Rafał Chmielewski. Maseczki można kupić na: https://sklepas.org/k/11/odziez-ochronna.
Co dwa tygodnie we wtorki w Stowarzyszeniu As spotykają się pasjonaci różnego rodzaju logicznych łamigłówek, krzyżówek a także miłośnicy brydża i gry w szachy. Grono sympatyków jest coraz większe. I każde kolejne spotkanie pokazuje, że seniorzy chętnie w ten sposób spędzają czas wolny. Naszą ekipę prowadzi Robert Romanowski, szef klubu rozrywek umysłowych Relaks. Osoby, które chcą dołączyć zapraszamy co drugi wtorek o godzinie 16:00 do płockiej filii restauracji Gary Babci Krysi. A korzyściach takiej formy aktywności można przeczytać w artykule zamieszczonym na łamach naszego kwartalnika „Aktywny Senior” Cały materiał zamieszczamy poniżej.
Co dwa tygodnie w restauracji Gary Babci Krysi spotykają się sympatycy rozrywek umysłowych. W ruch idą różnego rodzaju krzyżówki i odgadywanie najróżniejszych haseł. Ale także chętnie uczestnicy spotkań sięgają po gry planszowe i szachy. A zdarza się rozgrywać i brydża. Wtorkowe spotkania grupy pasjonatów lubiących „łamać głowę” odbywają się w ramach stowarzyszeniowego Klubu Gar Rozmaitości. A ponieważ lubimy, aby działo się dużo i było różnorodnie, to w naszej ofercie mamy także propozycję ćwiczeń umysłowych. W zajęciach uczestniczą seniorzy i członkowie Płockiego Klubu Miłośników Rozrywek Umysłowych. W ramach naszej współpracy zachęcamy do podejmowania krzyżówkowych wyzwań. Do udziału w spotkaniach zapraszamy amatorów i zawodowców szaradziarskich. Bo SA to spotkania dobre i wskazane dla każdego. Bo przy tej okazji można się zrelaksować, ale również i sprawdzić, powalczyć i spotkać ze znajomymi i spędzić czas w miłej atmosferze. – Serdecznie zachęcam do udziału bo jest to rozrywka dla każdego. Nie trzeba żadnych przygotowań, aby do nas dołączy, przyjść, spróbować. A jeśli się już zacznie to wciąga jak magnes – zaprasza do udziału w cyklicznych zajęciach Robert Romanowski, który od lat w Płocku organizuje szaradziarskie mistrzostwa Polski. Szef klubu Relaks i organizator mistrzostw Robert Romanowski zaprasza osoby, które chcą w ciekawy sposób spędzić popołudnie. – Nasze zajęcia, to doskonały relaks dla osób w każdym wieku. To także świetna gimnastyka umysłu. Zachęcam amatorów i zawodowców do spotkań w naszym gronie. Tych, którzy lubią ćwiczyć umysł, rywalizować, sprawdzać się w nowych zadaniach i doskonale bawić – mówi Robert Romanowski, dodając, że to świetny sposób na zagospodarowanie czasu wolnego. Spotkanie dla starszych i młodszych, którzy często rozwiązują zadania w domu, a tu mogą sprawdzić swoją wiedzę w szerszym gronie. Jak mówi szef klubu Relaks udział w zajęciach t okazja by dołączyć do wielkiej szaradziarskiej rodziny, spędzić miło czas i poczuć ducha rywalizacji. Na zajęcia zapraszamy osoby, które jeszcze nie rozwiązują krzyżówek, by być może przy tej okazji odkryły swoją pasję. Także i te, które krzyżówki rozwiązują już od lat. Bo to zabawa dla każdego.
Rafał Chmielewski w wywiadzie o historii Stowarzyszenia AS: – tu nie ma żadnego przypadku
Jakie były początki działalności Stowarzyszenia na Rzecz Wspierania AktywnościSeniorów AS i dlaczego takie miejsce? Między innymi tych tematów dotyczy rozmowa z Rafałem Chmielewskim, prezesem AS’a. Jest mnóstwo wspomnień, osobistych odniesień, bo bez ogromnego zaangażowania nie da się stworzyć miejsca, które ma przyciągać dobrą energią.
Wywiad zamieszczony jest w drugim numerze kwartalnika „Aktywny Senior” wydawanego przez Stowarzyszenie. Każde kolejne wydanie to spotkanie z osobami, które na co dzień tworzą jego klimat, koloryt i dołączają do wielkiej rodziny AS’a.
Zapraszamy do lektury.
„Każdego dnia dziękuję za to co się tutaj dzieje”
Rozmowa
z Rafałem Chmielewskim, prezesem Stowarzyszenia na Rzecz Wspierania Aktywności
Seniorów AS
Jakie
to uczucie mieć tyle babć?
Cudowne. Bo za nim stoi piękna historia.
Przede wszystkim moja osobista związana ze szczególną, ukochaną osobą, babcią
Wiesią, która mnie wychowywała. Kiedy z wiceprezesem Stowarzyszenia AS –
Michałem Jarosem, rozmawialiśmy o
stworzeniu takiego miejsca, to w głębi serca właśnie myślałem o mojej babci. O
tym, że gdyby żyła uczestniczyłaby w jego wszystkich działaniach. Wspierała,
doradzała, dodawała otuchy. Tak jak inne seniorki byłaby w tym miejscu. Kiedy
pomysł zaczął nabierać realnych kształtów, Stowarzyszenie zaczęło działać
pojawiały się kolejne fantastyczne emocje. Związane z osobami, które do nas
dołączały. Wnosiły swoje pomysły, umiejętności. Ale przede wszystkim swoje
przeżycia, życiowe historie. Historie, które nadają temu miejscu koloryt, sens
działania jakim jest aktywizacja seniorów, pomaganie im, po prostu bycie z tymi
ludźmi.
Bez tak wielkiego zaangażowania nie dałoby się
działać?
Oczywiście, że nie. Bo taka sytuacja
powoduje że nie ma ducha tego miejsca. Nie można działać. Od pierwszego dnia
kiedy powstało Stowarzyszenie (2015 rok), od pierwszej miejskiej Wigilii w
Mławie, do której dołączyliśmy i gdzie ufundowaliśmy paczki dla seniorów były
emocje łzy, podziękowania, życzenia rozmowy. W czerwcu 2016 otworzyliśmy naszą pierwszą
siedzibę. To też były emocje. Bardzo baliśmy się jak wszystko będzie działało,
czy podołamy bo przecież znikąd nie mamy dofinansowań. Zastanawialiśmy się czy poradzimy
sobie z własnych środków zarobionych z tego co wyprodukujemy czyli sprzedaży naszych
skrzatów Helpików. Czy będzie nas stać na zapłacenie za lokal. Nie mieliśmy żadnego etatowego pracownika. Nie
braliśmy żadnego wynagrodzenia. Wszystko robiliśmy społecznie. Z własnych
pieniędzy, po godzinach pracy. I tu też były emocje, które tworzyły to miejsce.
I
w końcu ten ważny czas kiedy zaczęli pojawiać się pierwsi seniorzy chcący należeć
do AS’a…
tak to było niesamowite kiedy pojawiła
się pani Bożena, którą przyprowadziła pani Krystyna. A panią Krystynę inna
seniorka pani Maria, która śpiewała w chórze prowadzonym wówczas przez prezesa Michała Jarosa w mławskim Domu
Kultury.
Pierwsze
seniorki przyszły do stowarzyszenia z ciekawości, potrzeby pomocy?
Myślę,
że po trosze gdzieś zadziałały wszystkie elementy. Pani Bożena wyszła z domu,
żeby spróbować jak będzie. Była przerażona, po tym jak przeszła zawał serca.
Bała się, że jakakolwiek forma aktywności spowoduje, że będzie miała kolejny
zawał i umrze. Postanowiła zatem siedzieć całe dnie w domu, w fotelu, oglądać
telewizję, rozwiązywać krzyżówki. I nagle wszystko zmieniło się. Pojawiła się w
naszym Centrum Aktywnego Seniora. To sprawdzanie nowych okoliczności trwało i
pewnego dnia pani Bożena zaczęła przychodzić codziennie. To miejsce zaczęła
traktować jak swoje. Pewnego dnia powiedziała, że nie wyobraża sobie życia bez
tego miejsca.
Dwóch
młodych ludzi potrafiło tak dobrze odczytać potrzeby seniorów i dostrzec jak
ich wspierać?
Powiem tak w tym wszystkim co się
wydarzyło nie ma żadnego przypadku. Zadziałała siła wyższa. Wszystko pięknie
się składało. To, że pojawili się ludzie, którzy swoją obecnością powodowali,
że w naszych głowach rodziły się kolejne, nowe pomysły też nie było
przypadkowe.
No
tak bo na początku miało być stowarzyszenie organizujące tylko wyjazdy turystyczne dla seniorów. I tu musi
pojawić się słowo Krynica.
Tak. Bo właśnie w Krynicy podczas
wyjazdu, na plaży powstał bardzo dość dokładny plan. Od początku było wiadomo,
że będzie dużo wycieczek. Bo seniorom daje to wiele radości. Są szczęśliwi. A
skoro są szczęśliwi to będziemy organizowali takich wyjazdów dużo, aby mogli
być jeszcze bardziej szczęśliwi. I od razu zabraliśmy się do działania.
Domyślam
się, bo znani jesteście z tego, że pojawia się pomysł i od razu jest
realizowany. I tak działa całe Stowarzyszenie, które rozwija się bardzo szybko.
Tak musi być akcja i reakcja…
…
czy jednak poprzeczka nie jest zbyt wysoko?
Są momenty, kiedy zmęczenie fizyczne i
psychiczne jest ogromne. Chociażby grudzień, kiedy mamy do wysłania tysiące
skrzatów. Organizacje Wigilii dla 800 osób, otwarcie nowej restauracji, zmiana
wystrojów.
A
po drodze są już nowe pomysły.
No tak teraz wiceprezes Michał Jaros
rozbudowuje dział statutowy Stowarzyszenia. Przygotowujemy nowe oferty zajęć,
wyjazdów, nowe dekoracje, dbamy by cała bieżąca działalność funkcjonowała jak
najlepiej.
To
jak to jest seniorzy podążają za pomysłami, czy Stowarzyszenie odpowiada na
potrzeby seniorów?
Z pewnością uważnie słuchamy seniorów i
analizujemy to co do nas mówią, czego
oczekują. Z doświadczenia wiemy, że nie jesteśmy w stanie realizować
wszystkiego. Mamy przyjęty strategiczny cel i wokół niego tworzymy całość.
Jedno jest pewne bez seniorów to miejsce nie miałoby sensu.
Jakie
miało być i jakie jest to miejsce?
Przyjazne, ale takie gdzie wszyscy się
szanują. Słuchamy się, współpracujemy, rozmawiamy.
Jesteś
wymagającym pracodawcą?
Tego wymaga fakt utrzymania wysokich
procedur żywienia.
Ale
dajecie szansę.
Tak bo jak może być inaczej kiedy na
swojej drodze spotykamy pracownika, który okazuje się, że potrzebuje też
pomocy, bo mu zależy, bo ma różne trudne sytuacje życiowe pomagamy. Ale kiedy
okazuje się, że za dwa tygodnie ta osoba przychodzi do pracy w stanie
kompletnie nie nadającym się do tego to rozstajemy się w trybie
natychmiastowym. Co pokutuje potem różnymi nieprawdziwymi, niesprawiedliwymi
opiniami. Z czego wynika nasza ufność wobec ludzi? Z wiary, że kierują się
takimi samymi ogólnie przyjętymi kanonami wartości. I często dostajemy nauczkę.
Pojawia się kolejny raz pytanie: dlaczego znów zaufaliśmy? Przyznam, że dla nas
codzienna praca w stowarzyszeniu jest potężną lekcją.
Od
początku plan był taki, że
Stowarzyszenie powstaje, aby pomagać seniorom. Od początku też zakładaliście,
że będzie to organizacja niezależna.
Tak chcieliśmy działać tak, aby
samodzielnie wypracowywać pieniądze pozwalające nam funkcjonować. Aby nie być
skazanym na dotacje, granty. Bo od początku byliśmy świadomi, że tworzymy miejsce emocjonalnie wiążące ludzi. I
działając w oparciu o roczny czy
dwuletni grant mielibyśmy powiedzieć po roku, że zamykamy. Nie
chcieliśmy tego stąd rozwiązanie samofinansowania się. I tak powstała idea
skrzata Helpika szytego w naszym Centrum Aktywnego Seniora. Potem pojawiły się
Gary Babci Krysi w Mławie, potem przyszedł czas na Płock. I tak powstało
przedsiębiorstwo ekonomii społecznej, które stworzyliśmy przechodząc przez
każdy jego szczebel.
Patrząc
z boku ma się wrażenie, że Stowarzyszenie nie zatrzymuje się.
Tak cały czas jesteśmy w procesie
tworzenia, wprowadzania zmian. Ale to
wszystko z myślą o tym by nasze usługi, spotkania u nas dawały radość.
Aby ludzie chcieli tu wracać.
Jest
jedna rzecz, która nie zmienia się.
To podstawa istnienia i funkcjonowania
tego miejsca, czyli setki pomysłów i starań, które nie pozwalają zatrzymać się
seniorom w domach. Szczególnie tym samotnym, po chorobach, z traumą po stracie
bliskich. Nie pozwalamy im pozostać w łóżkach z poczuciem strachu, lęku,
opuszczenia. Dla nich powstał AS. Aby mogli wracać do zwykłych spotkań, bez
pędu, pośpiechu, przy kawie, herbacie.
Kochani seniorzy zapraszamy do lektury naszego kwartalnika „Aktywny Senior”. To już nasz drugi numer. Jest dostępny w naszych restauracjach „Gary Babci Krysi”.Polecamy się do czytania.
W tym numerze kolejna porcja informacji o nas. Można powspominać oglądając nasze fotorelacje ze stowarzyszeniowych wydarzeń, spotkań, zajęć i tak bardzo lubianych przez seniorów wyjazdów turystycznych. Czytelnicy mogą poznać talenty naszych seniorów, ich życiowe historie, a także zrelaksować się przy rozwiązywaniu krzyżówki. Poznać nasze kulinarne top produkty. Osoby, które jeszcze nie są w As-ie dowiedzieć się jak działamy, jak pomagamy i dołączyć do nas.
W Płocku naszego AS’a znajdziecie także w w placówkach Urzędu Miasta Płocka, na oddziałach Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego i w siedzibie Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie.
Stowarzyszenie na Rzecz Wspierania Aktywności Seniorów AS znalazłosię w gronie płockich organizacji pozarządowych, które przypomną o bohaterskiej obronie Płocka 1920. Rocznicowe wydarzenia upamiętnimy wspólnie z członkami naszego Stowarzyszenia i mieszkańcami miasta podczas specjalnego programu patriotycznego
Symboliczne czeki na współorganizację wydarzeń wpisujących się w rocznicowe obchody miejskie, prezydent Płocka Andrzej Nowakowski, wręczył podczas konferencji prasowej. W trakcie zaprezentowano także kalendarz wydarzeń rocznicowych, który zamieszczony jest pod linkiem: http://1920.pokis.pl/. Warto dodać, że rok 2020 jest w Płocku ogłoszony rokiem 100. rocznicy bohaterskiej obrony miasta przed armią bolszewicką.
Stowarzyszenie AS włączyło się w obchody upamiętniające tę ważną rocznicę. Dla nas przypomnienie tych wydarzeń i walecznych bohaterów tamtych dni ma szczególne znaczenie. Siedziba naszego Stowarzyszenia w Płocku mieści się bowiem przy ulicy Obrońców Płocka 1920. Włączenie się we współorganizację rocznicowych wydarzeń jest dla nas wielkim honorem.
Nasze wydarzenie połączone jest z koncertem patriotycznym w wykonaniu Harcerskiego Zespołu Pieśni i Tańca „Dzieci Płocka”. Posadzimy pamiątkowy dąb upamiętniający bohaterów obrony Płocka 1920. Przygotowana będzie także zewnętrzna instalacja tematyczna o Tadziu Jeziorowskim, jedenastoletnim uczestniku obrony Płocka, który dostarczał amunicję na barykadę. Instalacja przygotowana będzie ze zbiorów rodziny Jeziorowskich. Przygotowane przez Stowarzyszenie AS wydarzenie odbędzie się 18 sierpnia 2020 r.
Jak wygląda życie od kuchni i życie w kuchni naszej restauracji Gary Babci Krysi? O to pytała redaktor Joanna Tybura z Gazety Wyborczej Płock. A o tajnikach codziennej pracy opowiadał prezes Stowarzyszenia AS Rafał Chmielewski.
W długiej rozmowie przewijało się wiele tematów dotyczących codziennej pracy naszej załogi, oczekiwań, wymogów i pomysłów na jak najlepsze funkcjonowanie restauracji.
O czym opowiadał prezes Chmielewski i z jakimi pytaniami musiał się zmierzyć? O tym przeczytacie w materiale, do którego zamieszczamy link: https://plock.wyborcza.pl/plock/7,35681,25673416,magda-gessler-u-nas-a-po-co-ja-tez-nie-znosze-balaganu-i-nie.html.
Nasz kolejny – dobry, bo niosący pomoc, pomysł zrealizowany. Mowa o działającym od 18 stycznia Płockim Saloniku Babci Krysi. Nasza nowa restauracja, mieszcząca się w samym centrum Płocka – przy ulicy Stary Rynek 27, to miejsce doskonałe do spotkań przy domowym cieście. I domowych obiadach. Bo na takie dania, pachnące domem i smakujące jak u babci stawiamy.
Kolejny raz w ekspresowym tempie, z ciągle nową listą pomysłów na naszą kolejną restaurację zrealizowaliśmy plan. I po pierwszych dniach od otwarcia, mimo morderczej pracy, widzieliśmy, że było warto. Słysząc komentarze, opinie i podziękowania płocczan, którzy byli z nami na pierwszych kolacjach, obiadach. I widząc wśród gości naszych seniorów – członków Stowarzyszenia AS, którzy mówili: cieszymy się, że mamy takie miejsce dla nas w Płocku.
Od samego początku Płocki Salonik Babci Krysi miał być miejscem wyjątkowym, gdzie seniorzy , ale też mieszkańcy Płocka i turyści znajdą coś dla siebie. – Coś czyli przypominające domowe zacisze miejsce ze smacznymi domowymi daniami. Taki był nasz plan. Stworzyć dobre otoczenie z dobrą kuchnią, miłą obsługą. Miejsce, do którego chce się wrócić. Co dla nas jako organizacji prowadzącej restaurację ma szczególne znaczenie. Z wielu powodów, ale głównie tego, że Salonik, to podobnie jak i prowadzone przez Stowarzyszenie AS restauracje Gary Babci Krysi, miejsce mające wyjątkową rolę – niesienia pomocy – tłumaczy Rafał Chmielewski, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Wspierania Aktywności Seniorów AS.
Bo tak jak i w przypadku pozostałych restauracji cały wypracowany dochód będzie przeznaczany na cele statutowe Stowarzyszenia. Czyli wspieranie naszych seniorów w bardzo różnorodny sposób np. przy zakupie leków, dofinansowaniu turnusów rehabilitacyjnych, zakupie opału.
Płocczanie zdążyli już ‘poznać’ Babcię Krysię i jej specjały w działającej od roku restauracji Gary Babci Krysi. Nowe i sprawdzone już specjały znajdą w Saloniku. Wszystkie smakujące domem, dzieciństwem, tradycyjną polską kuchnią. W karcie dań, przygotowanej także w języku angielskim, znajdą się zatem dania z najwyższej jakości mięs drobiowych, wieprzowych i wołowych. Będą również pyszne dania „prosto spod wałka”, czyli pierogi, kluski śląskie, kopytka, które pozwolą na szybkie zaserwowanie gościom dań ciepłych w oczekiwaniu na dania wymagającego dłuższego czasu przygotowania.
W ofercie Saloniku znalazła się też propozycja dań najmłodszych, czyli wnuków Babci Krysi. Zatem w karcie jest złocisty rosołek, własnoręcznie przygotowywany budyń śmietankowy własnej produkcji z konfiturą wiśniową, czy rozpływający się w ustach placek drożdżowy, a także kasza manna. W karcie znalazły się również dania wegetariańskie, bezglutenowe i bezmięsne.
Salonik
Babci Krysi, to miejsce, gdzie dla gości przygotowywane będą dania
pełne sezonowych przysmaków i oczywiście domowych tradycji z linii –
Spiżarnia Babci Krysi, które przygotowywane są ze świeżych, sezonowych
owoców i warzyw. Pierwszą propozycją będzie domowa ćwikła z chrzanem i
ogórki pikle. Dla najmłodszych zaś konfitura wiśniowa.
Stowarzyszenie już zaprasza na lunche, domowe obiady, kolacje przygotowywane z myślą o tych wszystkich, którzy będą szukali przysmaków tak pysznych jak to u babci. Zarówno w menu jak i wystroju nie zabraknie oczywiście tego co się kojarzy i nieodłącznie wiąże z sezonowymi smakami, zapachami, czyli domowych przetworów z linii Spiżarnia Babci Krysi, z których będą przygotowywane potrawy i które będzie można zakupić na miejscu. Salonik otwarty jest codziennie w godzinach od 12:00 do 22:00. W Saloniku Babci Krysi nie obowiązuje zniżka na obiady dla seniorów – członków Stowarzyszenia AS. Tak jak jest to w Garach Babci Krysi przy ul. Obrońców Płocka 1920 r.
Wigilia jest wtedy, gdy zasiadając przy jednym stole nie oceniamy. Przyjmujemy drugiego człowieka z serdecznością,dając ciepłe słowo, zrozumienie bez krytyki. Tak właśnie było na naszej wyjątkowej Wigilii w Płockich Garach Babci Krysi, gdzie pracownicy Stowarzyszenia AS zasiedli do wspólnej świątecznej kolacji z osobami bezdomnymi.
Nasza szczególna Wigilia pełna była rozmów, łez, wzruszenia i radości. W tym wyjątkowym momencie osoby nie mające domu czasami po raz pierwszy w życiu zasiadły z nami do prawdziwej wigilijnej kolacji. Tak jak w prawdziwym domu był stół nakryty białym obrusem, kolacja, życzenia, opłatek i prezenty. Bo każdy z nas jest człowiekiem. To było piękne spotkanie m.in. dzięki osobom wspierającym nasze Stowarzyszenie. Bo Wy pomogliście nam je zorganizować, dla innych. Dla ludzi bez domów. Dzisiaj także możecie im pomóc. Zawieszając dla nich obiad na www.sklepas.org/zawieszony-obiad-ufunduj, który już jutro przekażemy im w naszych restauracjach.
Jak co roku wielka rodzina AS’a spotkała się na wspólnej Wigilii. W tym roku po raz piąty razem z naszymi seniorami, przyjaciółmi, pracownikami Stowarzyszenia przeżywaliśmy najpiękniejszy wieczór. Wieczór pełen dobrych życzeń, wzruszeń, niesamowitych emocjii wielkiej serdeczności.
Wigilijne świętowanie, to jedno z naszych najpiękniejszych spotkań. Rokrocznie uczestniczy w nim kilkaset osób. W tym roku do wspólnej kolacji wigilijnej w płockiej Orlen Arenie zasiadło prawie 800 osób. Dla wielu seniorów była to jedyna okazja do przeżywania Bożego Narodzenia wspólnie z innymi, w prawdziwie rodzinnej atmosferze. – Bycie razem, niesienie pomocy, dawanie radości, to najważniejsze przesłanie naszej codziennej działalności. Przy okazji takich spotkań wspólne świętowanie nabiera szczególnego znaczenia. Bo zasiadając razem do wspólnej wieczerzy wielu osobom pozwalamy zapomnieć o samotności. Życzymy, aby nie było jej w codziennym życiu. Aby zawsze wokół Was byli ludzie, którzy Was kochają i których Wy kochacie. A na Waszej drodze zawsze stawali ludzie, którzy wyciągną pomocną dłoń – mówił składając świąteczne życzenia Michał Jaros, wiceprezes Stowarzyszenia na Rzecz Wspierania Aktywności Seniorów AS.
O wielkiej sile wspólnego budowania środowiska dobroci, miłości i życzliwości mówił Rafał Chmielewski, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Wspierania Aktywności Seniorów AS. – Z myślą o tym powstało nasze stowarzyszenie, byśmy wspólnie razem, jak w jednym domu mogli spędzać wspólnie czas. Bądźcie z nami jak najdłużej – mówił prezes Rafał Chmielewski.
Podczas tegorocznej Wigilii nasi seniorzy obdarowani zostali dobrymi życzeniami podczas wspólnego dzielenia się opłatkiem. – Dziękuję za to, że jesteście, bo wiem, jak wiele serca dajecie innym – mówił zwracając się do seniorów obecnych na wigilijnym spotkaniu prezydent Płocka Andrzej Nowakowski. – Bez babć i dziadków, żadne święta nie byłyby tak wspaniałe, ciepłe. Zwłaszcza Wigilia. Chcę podziękować za obecność, a stowarzyszeniu za to, że jest w Płocku, za to, co robi każdego dnia. A także za przygotowanie świątecznego spotkania. Takiego w Orlen Arenie jeszcze chyba nie było – mówił prezydent składając świąteczne i noworoczne życzenia uczestnikom spotkania. Każdy z uczestników otrzymał od Stowarzyszenia AS świąteczną paczkę, chleb przekazany przez płockie piekarnie i sianko na wigilijny stół. Spotkanie zakończyła kolacja wigilijna przygotowana oczywiście przez załogę Babci Krysi z Mławskich i Płockich Garów Babci Krysi.
Świąteczny klimat dopełnił koncert kolęd w wykonaniu chóru Pueri et Puellae Cantores Plocenses, który dla gości przygotował koncert kolęd. O magii świąt i najpiękniejszego wieczoru w roku śpiewała zaprzyjaźniona ze Stowarzyszeniem AS Halina Frąckowiak.
Wigilia Seniorów 2019, to wspaniałe dzieło, które zadziało się dla wspaniałych ludzi i dzięki wspaniałym ludziom. Dziękujemy wszystkim darczyńcom, sponsorom, wolontariuszom, którzy wsparli nasz projekt.